Stała współpraca oraz szukanie najlepszych metod i rozwiązań, aby utrzymywać w dobrym stanie Jezioro Niepruszewskie – to puenta ze spotkania, wójta Pawła Przepióry z dyrektorem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu, Bogumiłem Nowakiem.

Nie ma szybkich rozwiązań jeśli chodzi o naprawę kondycji jeziora, jego ekosystemu. Niedawno przekonaliśmy się, że niedotlenienie wody może skutkować masowym śnięciem ryb, jak to miało miejsce właśnie w Jeziorze Niepruszewskim. Jak się przed tym zjawiskiem chronić? Jak zabezpieczać na przyszłość?

Niewątpliwie musimy zadbać o jakość wszystkich zlewni, które spływają do jeziora. Straż gminna kontroluje też okoliczne posiadłości pod kątem zabezpieczenia szamb. Ważne, aby nie wycinać drzew wokół brzegu oraz trzcin i zarośli. Zabójcze może być też nadmierne dokarmianie ryb czyli zarzucanie wody organiczną karmą. Jednym i drugim praktykom należy się uważnie przyglądać i reagować. W opinii fachowców, również dyrektora Nowaka wykorzystywanie areatorów natomiast jest mało wydajne, a tym samym nieskuteczne. „Wody Polskie” zamierzają przetestować inne rozwiązanie technologiczne – montowanie membran u ujścia zlewni. Mają one za zadanie wyłapywać fosfor płynący nurtem takiej zlewni, na przykład Samicy Stęszewskiej, której zawartość budzi obecnie wątpliwości.

Burmistrz Miasta i Gminy Buk oraz Wójt Dopiewa wnioskują też do WIOŚ, aby przebadać próbki okolicznych gruntów i ustalić poziom zawartości w nich azotanów.

ZM
fot. M. Juskowiak