Uroczystości pogrzebowe odbędą się na cmentarzu w Przeźmierowie we wtorek 1 lutego 2022 r. o godz. 11.00.

Nie żyje Jan Adam Wasielewski – wieloletni, emerytowany pracownik Urzędu Gminy Dopiewo. Samorządowiec, ale także animator kultury - twórca Chóru Gminy Dopiewo „Bel Canto” i przedsiębiorca. Zmarł nagle, w swoim domu w Drwęsie. Miał 72 lata (14.12.1949 - 24.01.2022).

Przepracował w Urzędzie Gminy Dopiewo 21 lat. Przez większość tego okresu pełnił funkcje kierownicze – był kierownikiem Referatu Inwestycji oraz kierownikiem Referatu Planowania Przestrzennego, Gospodarki Nieruchomościami i Ochrony Środowiska. Pracę w UG Dopiewo rozpoczął w 1994 r. jako inspektor ds. budownictwa, mając za sobą 25 lat doświadczeń związanych z branżą budowlaną (wykonawstwem, projektowaniem) i z administracją. W okresie tym 14 lat przepracował w Biurze Projektowym Mostostal Warszawa i przez 3 lata pracował jako budowlaniec. Pierwsze doświadczenia urzędnicze zdobywał w Urzędzie Miasta Poznania w Wydziale Urbanistyki i Architektury.

Emerytem został niecałe 7 lat temu. Nie zerwał związków z byłym zakładem pracy. Często odwiedzał urząd, rozmawiał z urzędnikami, interesował się tym, co się w gminie dzieje, opowiadał co u niego. Przechodząc na emeryturę w sierpniu 2015 r. powiedział: – To będzie aktywna emerytura. Nie zamierzam sobie odpuszczać. Mam co robić. Faktycznie tempa życia nie zwolnił.

Zawsze znajdował czas na realizację licznych pasji. Aktywności zazdrościli mu dużo młodsi koledzy i koleżanki. Zainteresowaniami mógłby obdzielić kilka osób.

Przez 16 lat był prezesem Chóru Gminy Dopiewo „Bel Canto”, który założył. W ostatnich latach równolegle prezesował poznańskiemu Chórowi „Hasło”. Śpiewał w obydwóch chórach Był również instrumentalistą - grał na kilku instrumentach: gitarze, ukulele, harmonijce ustnej.

Był sportowcem. Uprawiał liczne dyscypliny. Ostatnio często odwiedzał lotnisko w Lesznie Strzyżowicach - chciał zostać pilotem szybowca. Miał sporo „wylatanych” godzin w ramach kursu poprzedzającego uzyskanie licencji. Od poprzedniej zimy sporo weekendów spędził w górach. Biegał na nartach. Biegówki były jego pandemicznym odkryciem, gdy zakazano pracy wyciągom narciarskim, bo wolał zjeżdżać ze stoków. Złapał biegowego bakcyla. Brał udział w narciarskich imprezach biegowych. Jego kolejnym celem był start w „Rodzinnej Dwunastce” na Polanie Jakuszyckiej. Zebrał nawet ekipę urzędników, którzy mieli mu towarzyszyć w tym przedsięwzięciu. Ale biegał też bez nart. W 2021 r. wszedł w skład urzędowej drużyny biegowej w „Biegu o Koronę Księżnej Dąbrówki”. Zamierzał wystartować i w tym roku.

- To był dla nas wszystkich szok. Wstrząsająca wiadomość, bo nic nie wskazywało na to, że coś takiego może się zdarzyć. Adam ma ogromne zasługi dla naszego chóru (w relacjach towarzyskich używał drugiego imienia). Widzieliśmy się ostatnio na czwartkowej próbie - 20 stycznia. Był jak zwykle energiczny, rozmowny, żartował. Wszędzie było go pełno. Kto by przypuszczał, że widzieliśmy się po raz ostatni – mówi Elżbieta Węgielewska, dyrygentka Chóru „Bel Canto”. – Przypomniały mi się początki naszej współpracy. Znamy się od 1999 r. Nasze córki uczęszczały do tej samej szkoły muzycznej.  W 2003 r. Adam szukał dyrygentki do chóru. Wtedy nasza wspólna znajoma, której dwie córki również uczyły się w tej szkole, podsunęła mu moją kandydaturę. Tak się zaczęło. Jako chórzysta był bardzo ambitny, dawał  z siebie wszystko, ćwiczył, chciał być najlepszy. U nas był tenorem. W drugim chórze śpiewał w basach. U nas mimo, że 2 lata temu przekazał prezesowanie następcy, cały czas był honorowym prezesem. Prezesował też przez jakiś czas w poznańskim Chórze „Hasło”, do którego dołączył 4 lata temu. Jako prezes potrafił wszystko załatwić i zorganizować. Zawsze można było na nim polegać. Był pomocny, sympatyczny i uśmiechnięty. Na pewno chciałby, żeby podczas ostatniego pożegnania zaśpiewały obydwa chóry, z którymi był związany  - dodaje dyrygentka.

- Przyjmowałem go do pracy w Urzędzie Gminy Dopiewo. Był bardzo wartościowym pracownikiem. Zawsze bardzo pozytywnie go oceniałem. Miał doświadczenie w firmach wykończeniowych, przetarcie na placach wielu budów. Kierując działami był sumienny i zorganizowany. Pod jego kierownictwem oba referaty dobrze pracowały. Był ponadprzeciętnym pracownikiem, otwartym na podnoszenie kwalifikacji. Chętnie dokształcał się na kolejnych studiach podyplomowych – wspomina Andrzej Strażyński, były Wójt Gminy Dopiewo (w latach 1993 – 2010) i obecny radny Powiatu Poznańskiego. – Adama interesowały nowinki budowlane, lubił budować i wykonywać prace kamieniarskie. Zbudował pensjonat „Nad Stawem” w Drwęsie, który przez długi czas prowadził. W ostatnim czasie organizował sobie pasiekę, zagospodarował teren, przygotowywał ule, zamierzał wiosną wrócić do pszczelarstwa, którego w młodości uczył się w Austrii i które później przez kilka lat praktykował. Zawsze angażował się w to, co robił. Był człowiekiem bardzo aktywnym. Mimo przejścia na emeryturę zajmował się nadal nadzorem budowlanym. Był życzliwy, serdeczny i otwarty. Miał łatwość w nawiązywaniu kontaktów. Często uczestniczył w wyjazdach do naszych gmin partnerskich – do Francji, na Litwę i do Niemiec. Na pomysł założenia chóru wpadł podczas jednej z takich wizyt do naszej gminy partnerskiej Schalkau, gdzie taki chór istniał. Podjął się zadania stworzenia chóru u nas. Lubił  gawędzić. Miał o czym opowiadać. Miał wiele doświadczeń i planów - podsumowuje były przełożony i kolega Ś.p. Jana Adama Wasielewskiego.

Zmarłego Jana Adama Waselewskiego wspominają i żegnają przyjaciele z Francji, z partnerskiej Gminy Maen Roch (wcześniej Saint Brice en Cogles):

- Serdecznie dziękujemy Panu Adamowi Wasielewskiemu za nawiązanie i utrzymywanie przyjaznych relacji z Chórem Coglais przez tak wiele lat. Spotkania, koncerty i wycieczki wniosly wspaniale treści w życie obu naszych Stowarzyszeń. Adam pozostanie w naszej pamięci jako osoba przyjazna, dynamiczna, o dużym sercu i otwartym umyśle; Wierzymy, że Jego dzieło będzie kontynuowane. Serdeczne wyrazy współczucia dla wszystkich Jego bliskich i przyjaciół.
- Chór Ziemi Coglais (Francja).

-  Nagle odszedl od nas Adam, byl naszym przyjacielem od ponad 15 lat. Wiadomość o jego śmieci przyjęliśmy z wielkim smutkiem. Z Adamem spotykaliśmy sie regularnie w Dopiewie i w Saint Brice w ramach wspolpracy naszych Gmin i wymiany prowadzonej przez Chór Gminy Dopiewo „Bel Canto”. Zapamiętamy Adama jako człowieka dynamicznego, potrafiącego rozmawiać z ludźmi i cieszyć się ich obecnoscią. Spędziliśmy wspolnie wiele dobrych, niezapomnianych chwil. « Z przyjaznia to jest tak, że jej prawdziwy wymiar ujawnia się w chwili, gdy trzeba sie rozstać » (Khalil Gibran – poeta libanski). Do widzenia, drogi Adamie !
- Bernard Serrand, byly Pierwszy Zastepca Mera Saint Brice en Coglès (Francja),
z żoną Chantal

Uroczystości pogrzebowe odbędą się na cmentarzu w Przeźmierowie we wtorek 1 lutego 2022 r. o godz. 11.00.

AM, fot. Adam Mendrala