Jubilatom – Czesławie i Kazimierzowi Białas z Dopiewa, z okazji „Diamentowych Godów”, wizytę złożyli przedstawiciele samorządu Gminy Dopiewo. Od Wójta Gminy Dopiewo i mieszkańców gminy Jubilaci otrzymali gratulacje i życzenia długoletniego związku. Na ręce Jubilatki został złożony dyplom uznania i  bukiet kwiatów, a ciężki kosz upominkowy powędrował do Pana Kazimierza. Życzyliśmy Jubilatom kolejnych wspólnych lat w zdrowiu, spełnienia marzeń i jak najwięcej powodów do radości.

Państwo Białasowie znają się od wczesnych lat młodości. Pani Czesława w wieku 17 lat przyjechała ze Świętokrzyskiego do ówczesnych PGR w Zborowie, do pracy. Tam poznała o rok starszego Kazimierza. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Pani Czesława 17 lat pracowała fizycznie w Gminnej Spółdzielni.

- Moje dzieci praktycznie chodziły do pracy ze mną, spędzały czas w magazynie zbożowym, bawiąc się i pomagając innym pracownikom. Takie to były czasy. Teraz zostałabym posądzona o wykorzystanie dzieci lub zaniedbania rodzicielskie. A one od dziecka uczyły się organizacji i przedsiębiorczości, do dzisiaj wspominają dzieciństwo jako najszczęśliwszy okres w życiu – podsumowuje Pani Czesława. Pan Kazimierz początkowo pracował jako traktorzysta w PGR, w Zborowie. Po odbytej służbie wojskowej, aż do emerytury pracował na stanowisku kierowcy w Wojewódzkiej Kolumnie Transportu Sanitarnego w Poznaniu. Państwo Białasowie wychowali 2 dzieci. Na emeryturze bawili wnuki i pierwszego prawnuka.

Świętowali niedawno 60-lecie zawarcia małżeństwa. Pobrali się w Dopiewie 29 lipca 1961 r. mieli wtedy 23 i 24 lata. Dochowali się 5 wnuków i 5 prawnuków. Pełna energii Pani Czesława prowadzi ogród w którym uprawia warzywa i owoce. Kiedyś dla własnego użytku hodowała króliki. Swoje plony podlewa deszczówką i zasila materiałem z przydomowego kompostownika. Pan Kazimierz śmieje się, że prowadzą ekouprawy. Dowiadujemy się przy okazji, że najlepsze ogórki rosną na glebie po ziemniakach (płodozmian), podlewane ciepłą deszczówką.

Tekst i fot. Beata Spychała